Marek Gancarczyk – kierunek Wschód

Słynący z szybkości pomocnik, który jeszcze trzy lata temu uznawany był za jedną z największych nadziei Śląska, najprawdopodobniej niedługo pożegna się z klubem. Trener Orest Lenczyk nie chce go w zespole, więc „Garnek” nie pojechał na Cypr i do rundy przygotowywał się z Młodą Ekstraklasą, ale niewykluczone, że wcale nie spędzi jej w tych rozgrywkach.

Jest bowiem bardzo prawdopodobne, iż jeszcze tej zimy przeniesie się za granicę. Za wschodnią granicę – jak się dowiedzieliśmy – to właśnie stamtąd Gancarczyk ma najpoważniejsze oferty. Oczywiście, sam zawodnik wolałby zostać w kraju, ale kluby z ekstraklasy się o niego nie biją, a po odejściu Tarasiewicza z ŁKS-u, upadły nadzieje Marka (jak i innych „żołnierzy Ryśka”) na zakotwiczenie przy Alei Unii. W pierwszej lidze Marek raczej grać nie chce, a to oznacza, że jego gra w klubie z Rosji czy Ukrainy, staje się coraz bliższa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: